Pielgrzymka do Kodnia - 09.05.2009

Dnia 9 maja b.r. o godzinie 6.00 pod Kościół p.w. Świętej Rodziny podjechał autokar, prowadzony przez przesympatycznego Pana Darka, do którego to autokaru zapakowało się 50 osób oraz 3 gitary.

Po kilkunastu minutach, wyposażeni przez niezawodnego Księdza Marcina w (Jego własnej produkcji) śpiewniki, ruszyliśmy zdobywać Podlasie (w efekcie to Podlasie swoim urokiem i gościnnością zdobyło nas).

Podlasie powitało nas chłodem w uroczej miejscowości Leśna Podlaska, w której zwiedzaliśmy, pozostające pod opieką OO Paulinów, Sanktuarium poświęcone Opiekunce Podlasia – Leśniańskiej Królowej – Matce Bożej Jedności i Wiary. Pomimo, że w trakcie remontu i wcale nieduże, Sanktuarium wrażenie robi naprawdę wielkie. Płaskorzeźba, umieszczona w ołtarzu głównym, wykonana jest w polnym kamieniu i przedstawia Matkę Bożą z Dzieciątkiem Jezus na prawym ręku. Historia „przejasnego obrazu Najświętszej Maryi Panny” sięga roku 1683.

Z Leśnej Podlaskiej przejechaliśmy do najbardziej znanej w Polsce stadniny koni w Janowie Podlaskim. Stadnina słynie z hodowli koni czystej krwi arabskiej. Konie z Janowa na aukcjach osiągają zawrotne ceny, a każdy szanujący się hodowca  koni arabskich marzy o posiadaniu ich (lub choćby ich potomków) w swojej hodowli. Te piękne i dumne zwierzęta oglądaliśmy wprawdzie w deszczu ale i tak zachwyciły nas, jak każdego, kto ma okazję się im przyjrzeć.

Następnym przystankiem był barokowy kościół p.w. Świętej Trójcy z lat 1714-1735 (gruntownie odnowiony w roku 1859), również w Janowie Podlaskim. W kościele tym warto zwrócić uwagę na zespół 12 obrazów z przełomu XVIII i XIX wieku ze szkoły Franciszka Smuglewicza i Szymona Czechowicza.
W Janowie znajdują się również, pochodzące z 1745 roku budynki dawnego Seminarium Duchownego (obecnie użytkowane przez szkoły średnie).

Z Janowa przejechaliśmy do Pratulina. Jest to wieś , która istniała już w 1478 roku, pod nazwą Hornowo lub Ornowo.
Pratulin znany jest z bohaterskiego oporu unitów, którzy zostali zamordowani broniąc wiary w roku 1847.
Relikwie błogosławionych męczenników (beatyfikował ich Papież Jan Paweł II w 1998r.) znajdują się w Sanktuarium, właśnie w Pratulinie, natomiast ich prochy spoczywają w kaplicy Błogosławionych Męczenników w kościele parafialnym.

Po krótkim pobycie w Pratulinie udaliśmy się do właściwego celu naszej Pielgrzymki, tj. do Sanktuarium w Kodniu, w którym znajduje się cudowny obraz Matki Bożej Kodeńskiej.
Historia tego obrazu jest wręcz sensacyjna. Obraz ten został wykradziony papieżowi Urbanowi VIII przez ówczesnego właściciela Kodnia, Księcia Mikołaja Sapiehę i uroczyście wprowadzony do kaplicy zamkowej 15 września 1631 roku (kościół był wówczas w trakcie budowy). Swój czyn Książę okupił klątwą kościelną, którą jako człowiek bardzo pobożny (tak brzmiał też jego przydomek) przeżył bardzo boleśnie. Obrazu jednak nie oddał (dostąpił dzięki niemu łaski cudownego uzdrowienia). Po wielu perturbacjach i dzięki zasługom Księcia, papież Urban VIII, klątwę z niego zdjął, oraz podarował Sapiesze cudowny obraz i relikwie świętych (które znajdują się w Sanktuarium po dziś dzień, w tym relikwie św. Feliksa I Papieża).

Cudowny Obraz Matki Bożej Kodeńskiej był koronowany koronami papieskimi 15 sierpnia 1723 roku, jako trzeci koronowany obraz w Polsce (po Jasnej Górze i Trokach).

W pobliżu Sanktuarium znajdują się też pozostałości dawnego zamku Sapiehów oraz pochodzący z ok. 1540 roku kościół Świętego Ducha. W kościele tym znajduje się, jedyna chyba na świecie, figura uśmiechniętego Chrystusa ukrzyżowanego.

Z żalem opuszczaliśmy Kodeń, w którym zjedliśmy obiad i wzięliśmy udział w odprawionej przez Księdza Marcina Mszy Świętej.

Zwieńczeniem naszej wyprawy było Muzeum Diecezjalne w Siedlcach, powołane do istnienia przez Biskupa Henryka Przeździeckiego w 1918 roku.
W zbiorach muzeum znajdują się starodruki, dokumenty królewskie i bulle papieskie z XVI, XVIII i XX wieku. Można obejrzeć gotyckie i barokowe szaty liturgiczne, portrety trumienne, zabytkowe rzemiosło artystyczne – kielichy, monstrancje, zbiór dawnych monet i tłoków pieczętnych, rzeźby, kolekcję XVI-XX wiecznych haftów, sztukę grekokatolicką.

Dzięki absolutnie zjawiskowej Pani Kustosz można poznać i nauczyć się „czytać” malarstwo sakralne, obrazy olejne XVI-XX wieczne, które powstały, by niepotrafiącym czytać ludziom pomóc odnaleźć drogę do Boga.
Pani Kustosz opowiadała o tym wszystkim z taką pasją i ogniem, że pomimo naszego zmęczenia potrafiła nas wszystkich obudzić, nie mieliśmy wyboru, po prostu daliśmy się porwać jej słowom i entuzjazmowi.

Największą atrakcją w zbiorach muzeum jest, udostępniony do podziwiania 15 października 2004 roku obraz, obraz Domenicosa Theotopulosa, znanego jako El Greco, Ekstaza Świętego Franciszka.
Nie da się opisać wrażenia jakie wywiera ten obraz na wszystkich, którzy mają okazję mu się przyjrzeć…

W Siedlcach zwiedziliśmy też gościnną i przyjazną rozgłośnię radiową Echo Podlasia.

Na temat tej Pielgrzymki, wszystkich tych miejsc, można by napisać niejedną książkę.
Zasygnalizowałam tu tylko, że istnieją na Podlasiu miejsca tak piękne i pełne łask bożych, że na prawdę warto wybrać się tam osobiście, do czego wszystkich niezależnie od wieku gorąco zachęcam.
Informacje na temat odwiedzanych przez nas miejsc można też znaleźć w Internecie.
 
Zapraszam również wszystkich do uczestnictwa w następnych Pielgrzymkach, które z całą pewnością organizowane będą.
Żaden wiek nie jest przeszkodą – na Pielgrzymce do Kodnia najmłodszy uczestnik miał 4 lata, najstarszych przez grzeczność o wiek nie pytaliśmy.

Do zobaczenia zatem wkrótce!
Katarzyna Janiszewska

Please publish modules in offcanvas position.